Jestem taka zła! Jestem taka rozbawiona!
Na siebie, taka durna, dałams ię zwieść jakbym miała znowu 19 lat!
I porzucona dla jakiejs 17latki. Co za dno, co za ironia, historia lubi się powtarzac.
Nie jest źle, mam wrażenie, że historia ta wzmocni mnie tylko, ale czy warto było?
Było, ale trzeba było jebnąć tym o ścianę przy pierwszej nasuwającej sie wątpliwości.
I jebnać sie na podłogę, śmeijąc sie do rozpuku.
Mam dosyc uśmiechania sie jak nimfa, willa czy inny leśny elf, czuję się wściekła i jednocześnie rozbawiona.
Kompletny braks tabilizacji emocjonalnej.:)
Cyganka 2012-02-07 19:43:47
skomentuj (0)
harry potter.
jeśli gaśnie blask lumos
i robi sie nox
to nie koniec
masz rpzeciez
riddiculus
i expecto patronum
metaforyczne, ale bardzo pocieszajace.
Cyganka 2012-01-01 23:34:51
skomentuj (0)
video games
Juz nie mam potrzeby pisać... Mam raczej wrażenie, że tworzę dzieło, które żyje.
Cyganka 2011-11-14 14:43:33
skomentuj (0)
gdy zaśniesz pod kwitnącą morwą
Gdy dopłynąłem do brzegu, znalazłem się w dizwnym, wyludnionym mieście. Zacząłem chodzic po nim i suzkać mieszkańców. Wszyscy zgromadzeni byli na rynku w srodku miasta, dookoła wędrownego cyrku. był tam czarodziej, tancerka i puszysty biały kot... w okularach rpzeciwsłonecznych.
kto zaśnie pod kwitnacą morwa, będize na kazde pytanie odpowiadał prawde. zapytałem więc – diano, czmeu nie mogę zdjąć kotu okularów. – dlatego, że pod wpływem jego oczu
ludzie zaczlei zmieniac kolory według swych czynów.
niewierni byli żółci, złodzieje fioletowi, zakochani czerwoni, a normalni nie byli ani gorsi ani lepsi niż zazwycaj. ludzie zabili kota...diana znikneła, na pamiątkę zostały tylko okulary.Cyganka 2011-10-17 16:58:33
skomentuj (0)
rok po roku
właśnie zdałąm sobie sprawe, ze to nie jest zadne restitutio in integrum. to ja.
nie musze nigdzie wracac. zaczelam nosic szczesliwa siebie w sobie.
nie zmienie juz pewnych rzeczy.
przykro mi, ze stracilam tylu ludzi, olewajac ich i przekładajac. mam nadzieje ze wiedzą, ze inni zrobili mi to samo. zamartwianie sie tym, bartykami, tomkami, i innymi nie ma sensu.
zadbam teraz o was, naprawde.
siedze w ogrodzie i ucze sie do egzaminu. nic nie wiem o swojej obronie. za 2 tygodnie moje urodziny.
za meisiac bede wiedziala czy jestem aplikantka adwokacka. zrobie duzo by tak sie stalo.
tyle planów, tyle marzeń. 'po aplikacji'
wrócę do pisania, kupie notes moleskine, wróce do tańca brzucha, kupie nowy dywan i lustro, pomieszkam chwile w innym miescie, wrócę do prawniczenia się, rzuce palenie, będę czytac dziennie 1 artkul o polityce, jeden o sztuce i jeden o muzyce, codziennie będę ściągac jeden nowya lbum muzyczny, w ciągu tygodnia obejrze przynajmniej jeden film. przerobię mój tatuaż, pojadę tu i tam, zaczne znów malować obrazy, ubrań szukać na allegro a nie w sieciówkach, a moi przyajciele, znajomi i rodzina nie będą juz czekać na mój czas. pójdę do endokrynologa, wrócę na francuski, kupie sobie mozaikę i napiszę regulamin życia. i kontrakt dla kogos. kogoś wyjątkowego.
zas w chwili obecnej będę sobie pachnieć miss dior cherie na zmianę z mademoiselle, przełączac co chwile telefon, przestanę na chwilę wspierac kogos kto nie umie radzic sobie sam. potesknie troche za niektórymi i przestanę sie bać przeszłości. za każdym idzie jakis cień. patrząc na siebie widzę, że nienienawidzę nikogo. zas boje sie zawsze opinii innych i ich zapamiętałej złości. jak widać po przykładzie m. in byłej przyjaciółki mojej byłej rpzyjaciółki, czasem strach ma wielkie oczy.
lubię kk. i ubię kpk. lubię prawo, chociaz czasem go nie rozumiem. ale imw iecej pytań, tym wiecej wiedzy. a nad tą wiedzą muszę cały czas pracować. dlatego ostatnio nigdzie nie wychodzę. to takie trudne, przestać życ po swojemu, w imię zacnego celu.
obiecuje sobie i wam, ze jeśli sie dostanę, będę odbierać telefony 'aplikant adwokacki anna b., słucham..."
tegoroczne lato ma smak.
Kancelarii i sprawy pieca A.K.
chleba żytniego
borówek amerykańskich
zielonych lucky strike
miss dior cherie, mademoiselle, i jak zwykle lempickiej
'projektu szczęście'
pkp
trochę nowej siebie.
so far, so good.
Cyganka 2011-08-26 12:57:26
skomentuj (0)
o matko z córką
chyba nigdy jeszcze nie było takiej jazdy bez trzymanki.
ciekawe co będzie dalej.
co chwile grożą mi zwolnieniem z pracy, okazało sie ze recenzentka jest ciotką - dobrą wróżką, no i czuje sie jakbym dostała list z hogwartu.
kilka tygodni temi biegajac po lesie rozpłakałam się i objełam drzewo. obecnie tylko szaleję na myśl, czego komu mam nie mówic i co przed kim mam udawać.
dziwne to, kiedy pół roku temu nic sie nie musiało, nic sie nie robiło, nic sie nie mówiło. teraz jest dokładnie na odwrót.
a teraz czeka mnie szaleńczy wyscig z czasem, terminami sądowymi, czasami studenckimi, własnym rozumem i uczuciami.
coraz częściej mam wrażenie, ze albo cos lub ktos nade mną czuwa, albo jestem największym szczęściarzem, jakiego wydał świat.
z życia młodego prawnika - bujać to my a nie nas.
Cyganka 2011-07-24 10:33:41
skomentuj (0)
taa
dobrze wie juz że my
sie nie dzieli przez trzy
z innymi kolezankami
zła, troche zmeczona problemmai innych i głodna sukcesu
Cyganka 2011-06-30 15:15:04
skomentuj (1)
