Strona główna

gdy zaśniesz pod kwitnącą morwą



Gdy  dopłynąłem do brzegu, znalazłem się w dizwnym, wyludnionym mieście. Zacząłem chodzic po nim i suzkać mieszkańców. Wszyscy zgromadzeni byli na rynku w srodku miasta, dookoła wędrownego cyrku. był tam czarodziej, tancerka i puszysty biały kot... w okularach rpzeciwsłonecznych.

kto zaśnie pod kwitnacą morwa, będize na kazde pytanie odpowiadał prawde. zapytałem więc – diano, czmeu nie mogę zdjąć kotu okularów. – dlatego, że pod wpływem jego oczu

ludzie zaczlei zmieniac kolory według swych czynów.

niewierni byli żółci, złodzieje fioletowi, zakochani czerwoni, a normalni nie byli ani gorsi ani lepsi niż zazwycaj. ludzie zabili kota...diana znikneła, na pamiątkę zostały tylko okulary.
Cyganka 2011-10-17 16:58:33
skomentuj (0)