| wiosennnablog - archiwum: rok po roku |
| Strona główna |
rok po roku
właśnie zdałąm sobie sprawe, ze to nie jest zadne restitutio in integrum. to ja.
nie musze nigdzie wracac. zaczelam nosic szczesliwa siebie w sobie.
nie zmienie juz pewnych rzeczy.
przykro mi, ze stracilam tylu ludzi, olewajac ich i przekładajac. mam nadzieje ze wiedzą, ze inni zrobili mi to samo. zamartwianie sie tym, bartykami, tomkami, i innymi nie ma sensu.
zadbam teraz o was, naprawde.
siedze w ogrodzie i ucze sie do egzaminu. nic nie wiem o swojej obronie. za 2 tygodnie moje urodziny.
za meisiac bede wiedziala czy jestem aplikantka adwokacka. zrobie duzo by tak sie stalo.
tyle planów, tyle marzeń. 'po aplikacji'
wrócę do pisania, kupie notes moleskine, wróce do tańca brzucha, kupie nowy dywan i lustro, pomieszkam chwile w innym miescie, wrócę do prawniczenia się, rzuce palenie, będę czytac dziennie 1 artkul o polityce, jeden o sztuce i jeden o muzyce, codziennie będę ściągac jeden nowya lbum muzyczny, w ciągu tygodnia obejrze przynajmniej jeden film. przerobię mój tatuaż, pojadę tu i tam, zaczne znów malować obrazy, ubrań szukać na allegro a nie w sieciówkach, a moi przyajciele, znajomi i rodzina nie będą juz czekać na mój czas. pójdę do endokrynologa, wrócę na francuski, kupie sobie mozaikę i napiszę regulamin życia. i kontrakt dla kogos. kogoś wyjątkowego.
zas w chwili obecnej będę sobie pachnieć miss dior cherie na zmianę z mademoiselle, przełączac co chwile telefon, przestanę na chwilę wspierac kogos kto nie umie radzic sobie sam. potesknie troche za niektórymi i przestanę sie bać przeszłości. za każdym idzie jakis cień. patrząc na siebie widzę, że nienienawidzę nikogo. zas boje sie zawsze opinii innych i ich zapamiętałej złości. jak widać po przykładzie m. in byłej przyjaciółki mojej byłej rpzyjaciółki, czasem strach ma wielkie oczy.
lubię kk. i ubię kpk. lubię prawo, chociaz czasem go nie rozumiem. ale imw iecej pytań, tym wiecej wiedzy. a nad tą wiedzą muszę cały czas pracować. dlatego ostatnio nigdzie nie wychodzę. to takie trudne, przestać życ po swojemu, w imię zacnego celu.
obiecuje sobie i wam, ze jeśli sie dostanę, będę odbierać telefony 'aplikant adwokacki anna b., słucham..."
tegoroczne lato ma smak.
Kancelarii i sprawy pieca A.K.
chleba żytniego
borówek amerykańskich
zielonych lucky strike
miss dior cherie, mademoiselle, i jak zwykle lempickiej
'projektu szczęście'
pkp
trochę nowej siebie.
so far, so good.
Cyganka 2011-08-26 12:57:26 skomentuj (0) |